I jeszcze Was pomęczę kartkami, ale trochę w innym stylu, choć nadal quilling.
"Ukochany" jeszcze jest dostępny w sklepie - zapraszam.
I wersja dla niej tu.

Tymczasem w ramach kolorystycznej odskoczni od sepii powstał taki mały hafcik na zakładkę. Jeszcze nie wykończyłam i nie wyprasowałam, bo się zastanawiam, czy podkleić filcem, czy z drugiej strony też coś wyszyć, np. inicjał osoby, dla której będzie. Problem w tym, że nie wiem czy ją sobie zostawić, dać kuzynce, czy może odłożyć na zaś, na jakąś mikro wymiankę. Na pewno zrobię jeszcze jedną małpkę, tylko wiszącą na ogonie - w oryginalnym wzorze są dwie i trzymają się za ręce. Wyszywałam na kanwie 18 podwójną nitką i wydawało mi się, że gdybym wyszyła wszystko, to byłaby za długa, już teraz bez wykończeniówki to 10 na 4 cm, więc zmieniłam odrobinę. Bardzo mi się podoba, jest taka radosna, kolorowa i szybko się ją robi.