poniedziałek, 19 listopada 2012

Bombki kimekomi

Tak mi się spodobały, że musiałam spróbować. Mam niestety mało tkanin, więc za bardzo nie mogę kombinować, ale efekt i tak mi się podoba :)

To właściwie druga bombka, która powstała wg tej japońskiej sztuki. Pierwsza próbna, na której się chciałam nauczyć techniki i zobaczyć czy w ogóle potrafię coś zrobić wygląda tak:

 
I zgodnie z obietnicą w komentarzu - zdjęcie w trakcie robienia:

12 komentarzy:

  1. Złota rączka - czego się dotknie to od razu cudeńko:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne,a pomysł wyśmienity.Gdybym wiedziała od czego zacząć sama mam ochotę spróbować pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niżej odpowiedziałam mniej więcej jak zrobić taką bombkę. Jeszcze zaraz zamieszczę zdjęcie w trakcie robienia jedno - tylko tyle mam ;) i powinno być wszystko jasne. Pozdrawiam i dziękuję :)

      Usuń
  3. I nic dziwnego, że Ci się spodobały. Śliczna Ci wyszła :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne, może jakaś ściąga jak zrobić coś takiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu jest przykładowy filmik:
      http://www.youtube.com/watch?v=s3IUV9B5X10&feature=related i inne tej samej osoby polecam.
      Generalnie rysujesz wzorek na styropianowej kuli (te moje mają po 8 cm wysokości/średnicy), nacinasz linie scyzorykiem i powstałe przestrzenie wypełniasz materiałem wciskając brzegi materiału w nacięcia. Można pomiędzy dać otulinę np. Ozdobić/przykryć rowki sznurkiem, cekinami, koralikami itp., ewentualnie jeszcze ozdobić i dodać coś do powieszenia - gotowe.

      Usuń
  5. Zapraszam do mnie po wyróżnienie:-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna! Radosna i pogodna a poza tym powala starannością i precyzją. Jestem zakochana w kimekomi po uszy - i cieszę się jak dzieciak że jeszcze komuś się to podoba. Pozdrawiam! Ewa.

    OdpowiedzUsuń
  7. wow , ciekawy efekt to też chyba nie jest proste.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...