Głowa twarda i nie da się jej praktycznie zniekształcić, choć cienka igła jeszcze może trochę zmienić. Brzuszek raczej dobrze zfilcowany, tylko na razie jaśniejszy fragment zostawiłam ciut niedokończony, bo nie wiem czy chcę by był tak twardy, chyba ta miękkość mi się podoba, a na tyle go męczyłam, że jest trwały. A zaczęło się tak:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filcowanie na sucho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filcowanie na sucho. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 kwietnia 2012
Misiek z filcu
wtorek, 17 kwietnia 2012
Filcowanie na sucho
Ostatnio męczyłam Was karczochami, ale już nie czas na pisanki, a na robienie bombek raczej za wcześnie, więc szukam dla siebie nowej techniki. Haft nadal mnie relaksuje i w wolnych chwilach kończę metryczkę dla synka, ale pokażę ją jak wyszyję ostatni krzyżyk :) Na kiermaszu wielkanocnym zafascynowała mnie frywolitka czółenkowa i nawet pierwsze próby są za mną, ale najpierw chciałam Wam pokazać moje - jeszcze koślawe - próbne twory z czesanki. Na pierwszy ogień, zupełnie nie po mojemu, bo na szybko dla sprawdzenia czy w ogóle wiem na czym to polega - ufilcowana na sucho kulka i sześcian - prawie sześcian ;) Jak na pierwszy raz nie jest źle.
Mam ochotę spróbować swoich sił i zrobić jakiegoś ludka na breloczek lub od tak do postawienia lub włożenia do np. kubka. Taką mikro przytulankę. Wymagałoby to pracy na różnych kolorach i łączenia elementów, albo od razu formowania tak, a może przy większych użycia jakiegoś szkieletu. Czesanka mnie zadziwiła z luźnych pasm powstaje miękka i nieregularna kulka, a po nękaniu jej igłami grubą, średnią i cienką całkiem twarda i odporna kuleczka. Kombinuję też z filcem w arkuszach, na razie powstał wizytownik fioletowy, ale nie mam zdjęć, więc o nim w następnym wpisie razem z relacją zakupową, bo trochę zaszalałam z kolorami czesanki... :D Love it!
Subskrybuj:
Posty (Atom)